Gdy prowadzimy intensywny tryb życia, musimy liczyć się z tym, że intensywnie trzeba się także odżywiać. Od wielu lat najprostszą metodą na szybki lunch albo obiad jest pójście do baru na mieście albo nawet do restauracji, jeśli tylko ktoś może sobie pozwolić na takie codzienne posiłki.
Jednak kiedy mamy świadomość, a właściwie nieświadomość, z czego składają się fastfoody z barów ulicznych, trzeba wziąć się w garść i zacząć gotować samemu. Mistrzami w pichceniu szybkich posiłków są studenci. Proponują oni na portalach i forach kulinarnych takie rarytasy jak parówki z sosem pomidorowym, wszelkiego rodzaju jajecznice, najróżniejsze rodzaje kanapek prosto z mikrofalówki i wiele innych drobiazgów, które może nie stanowią frykasów, ale są zdrowie i robi się je w kwadrans.